Kiedy brać kreatynę?

Kreatyna to jeden z najbardziej rozpowszechnionych na polskim rynku suplementów diety. Wśród jego właściwości wymienić należy zarówno przyspieszenie regeneracji mięśni po intensywnym treningu jak i zwiększenie przyrostu masy mięśniowej. Dobrze jest jednak zapoznać się z podstawowymi założeniami tego, w jakich okolicznościach najlepiej jest brać kreatynę oraz jaka ilość tego suplementu będzie najbardziej optymalna dla organizmu. W przeciwnym razie bardzo łatwo jest przedawkować suplementy co może w efekcie doprowadzić do niekorzystnych zmian w organizmie człowieka. Najbardziej efektywna jest kreatyna zażywana bezpośrednio przed treningiem. Chociaż niektórzy producenci suplementów diety zalecają spożywanie jej na pusty żołądek, co miało by przyspieszyć jej wchłanianie do krwi. Rozbieżności w tym temacie są na tyle duże, że wydaje się iż najlepszym rozwiązaniem będą osobiste testy. Warto spróbować spożyć kreatynę przed posiłkiem, po posiłku i przed treningiem i na własnej skórze przekonać się które dawkowanie przyniesie najlepsze rezultaty.

Odżywki na masę mięśniową

Osoby regularnie ćwiczące na siłowni najczęściej nie mogą się doczekać kiedy ich ciężka praca przyniesie wreszcie efekty i będą mogli cieszyć się przyrostem masy mięśniowej. O ile jeszcze w początkowych fazach treningów efekty widać gołym okiem w dość krótkim czasie, to niestety później mięśnie zwalniają swój przyrost. W dużej mierze za wygląd mięśni odpowiedzialna jest genetyka. Niektórzy sportowcy pomimo ciężkich ćwiczeń na siłowni i odpowiedniej diety nie są w stanie zbudować wymarzonej masy mięśniowej. Dobrym rozwiązaniem jest wówczas stosowanie regularnej suplementacji diety. Odżywki na masę mięśniową, które bogate są w łatwo przyswajalne białka pomagają przyspieszyć tempo przyrostu mięśni. Dobrze sprawdza się między innymi sproszkowane mleko zawierające dużą ilość BCAA. Warto również spróbować połączenia kreatyny z kwasem jabłkowym, który znacznie ułatwia wchłanianie substancji białkowych przez organizm. Suplementacja diety każdorazowo powinna być konsultowana z lekarzem lub dietetykiem.

Najlepsze bcaa

W przypadku wyboru najlepszego z dostępnych na rynku aminokwasów z rozgałęzienia BCAA warto skupić się na składzie konkretnych specyfików. Oczywiście nie każdy musi być ekspertem od czytania składów chemicznych, ale należy, jeśli zamierza się skupiać na przyjmowaniu używek nabyć trochę wiedzy w tym zakresie lub przynajmniej znaleźć wiarygodne źródła, które porównają poszczególne produkty za nas. Wybór jest o tyle trudny, że w sklepach branżowych da się znaleźć ogrom produktów. To z jednej strony dobrze, z drugiej znacząco utrudnia wybór, bo rozprasza uwagę pomiędzy mnóstwo opcji. Jest wiele blogów i stron specjalistycznych z poradami dla kulturystów lub osób po prostu ćwiczących i to one często prowadzą rankingi wybierające najlepsze bcaa. Oczywiście wybór jednoznacznego kandydata nie jest łatwy. W grę wchodzi w końcu sporo czynników bardziej lub mniej zależnych od siebie. Dla jednego ważniejszy od ceny będzie poziom skuteczności specyfiku, dla drugiego wręcz przeciwnie, jednak te różne kryteria są często zawierane w rankingach.

Ornityna

Na rynku jest wiele substancji, które mają pomóc nam w treningu. Do najpopularniejszych należy oczywiście kreatyna, która jest podstawowym budulcem naszych mięśni. Oczywiście nie jedynym, ponieważ proces ten jest dużo bardziej skomplikowany, niźli mogłoby się wydawać. Dzisiaj jednak porozmawiamy o innej substancji, która, mimo że należy do tej samej grupy, zachowuje się całkowicie inaczej. Mowa tutaj o ornitynie, czyli aminokwasie biogennym, którego nie zalicza się do dwudziestki podstawowych aminokwasów budujących nasze mięśnie. Pełni jednak bardzo ważną funkcję, ponieważ jest częścią procesu, który nazywa się mocznikowaniem. Polega on na usuwaniu toskyn z organizmu, a w szczególności amoniaku, który nie należy do naszych sprzymierzeńców, a powstaje w czasie syntezy innych aminokwasów. Mimo że organizm normalnie sam sobie radzi, w czasie trenowania powinniśmy odrobinę mu pomóc, aby był w stanie utrzymywać równowagę. W innym wypadku sami sobie będziemy robić krzywdę, którą może się źle skończyć.

Dzienne zapotrzebowanie na kalorie

Żyjemy zdrowiej niż przed laty, ale odsetek osób otyłych cały czas rośnie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Z lenistwa, ale nie tego teraz. Tylko tego kiedyś. Wraz z rozwojem cywilizacji zasypani zostaliśmy gotowymi produktami, które spożywaliśmy na potęgę. Gotowe dania, mrożone obiady czy wszelakie chrupki? Któż ich nie uwielbiał? Lepiej jednak zapytać, kto ich nie uwielbia, prawda? Oczywiście spożycie ich raz na jakiś czas, nie zaszkodzi. Dobrze jest jednak je ograniczać. Jeśli chcemy wiedzieć, czy możemy sobie pozwolić na takie smakowitości, powinniśmy poznać nasze dzienne zapotrzebowanie na kalorie. Dzięki tej wiedzy będziemy mogli na poważnie podchodzić do tematu, jakim jest żywienie. Podstawą jest wiedza, a dopiero później jej zastosowanie. Jeśli nie zależy nam na alchemicznej dokładności, możemy skorzystać z elektronicznych kalkulatorów online, które znajdziemy na większości stron dla osób fit. Są darmowe, a co ważniejsze ich wyniki aż tak bardzo nie odbiegają już od rzeczywistości.

Ćwiczenia na przedramie

Wielu uważa, że nie warto tej grupy mięśni ćwiczyć, ponieważ jest wystarczająco angażowana w czasie innych ćwiczeń. Są jednak zwolennicy, którzy poświęcają sporo czasu na to, aby również i ta część naszego ciała otrzymała swój przydział. Mowa oczywiście o przedramionach, które przez wielu z nas są nawet niezauważana. Tam są mięśnie? Te dość ignoranckie pytania pojawiają się naprawdę często. Dlatego właśnie przybywamy z tym tekstem, aby uświadomić was, że jest to partia mięśni jak każda inna i jej również należy się należyta uwaga. Co równie ciekawe, partia mięśni bardzo łatwo się rozwija, co aż samo zachęca do tego, aby kilka minut w tygodniu jej poświęcić. Jednym z ćwiczeń, które możemy wykonywać, jest rolowanie sztangi na przedramionach, a także ćwiczenia ściskacza. Co równie ważne, bardzo często silne przedramiona to kilka kilogramów więcej na gryfie, które możemy podnieść, ponieważ nasze nadgarstki są odpowiednio usztywnione za pomocą silnie rozbudowanych więzadeł mięśniowych zlokalizowanych w przedramionach.

Jabłecznik

W czasie diety czy pracy nad sobą trzeba unikać słodkości. Mimo że jest to twardy zakaz, można spróbować go ominąć, a przy okazji wcale nie nagrzeszyć. Przedstawimy dzisiaj przepis na ciasto, które mimo tego, że jest znane, naprawdę może być niskokaloryczne. Przejdźmy więc do właściwej części tego wpisu. Zajmiemy się dzisiaj jabłecznikiem, bądź, jeśli ktoś woli szarlotką. Odrobinę ją zmodyfikujemy, aby była ona odpowiednia dla osób dbających o linię. Po pierwsze, z oryginalnego przepisu wyrzucimy białą mąkę, którą zastąpimy razową. Zawiera ona dużo więcej substancji odżywczych przy mniejszej ilości kalorii. Zredukujemy tez o połowę ilość cukru, a przy okazji zastąpimy go brązowym. Zrezygnujemy też z tak dużej ilości masła, którą podmienimy na mniejszą ilość oliwy z oliwek. Dzięki temu nasze ciasto będzie znacznie zdrowsze. Oczywiście, będzie ono różniło się w smaku od oryginału, ale nie bójmy się eksperymentować w kuchni, ponieważ możliwe, że coś nowego nam zasmakuje i zostanie z nami na dłużej.

Sajad Gharibi

Dzisiejszy tekst poświęcony będzie osobie, którą mało jeszcze kto zna, ale w przyszłości na pewno się to zmieni. Choć już teraz powinien on kojarzyć się nam z pewnym superbohaterem, który ma co nieco wspólnego z promieniowaniem gamma. Wecie już o kim mowa? Oczywiście, o Hulku, ale nie tym znanym z uniwersum Marvela, a o mężczyźnie, którego możemy spotkać w naszym świecie. Jest nim Sajad Gharibi, którego okrzyknięto irańskim hulkiem. Nie ma się jednak czemu dziwić, jest ogromnym facetem, a do tego muskularnym. Właśnie z tego powodu utożsamiany jest z tym bohaterem. Co ciekawe, jest dość skromy, a przede wszystkim uczynny. Mimo rosnącej popularności nie gwiazdorzy, tylko dalej robi to, co sprawia mu przyjemność, czyli trenuje. Jest on więc idealnym przykładem człowieka, który pokochał wysiłek fizyczny, a dzięki temu odmienił swoje życie. Powinien on być dla nas motywacją, jak w tym szarym świecie cieszyć się każdym dniem i czerpać z niego jak najwięcej. Pomyśl, bo może to i droga dla ciebie?

Dieta ketogeniczna

Diet jest cała masa, niektóre są skuteczniejsze od innych. Od tego to zależy, ciężko powiedzieć. Każdy organizm reaguje inaczej na konkretne bodźce, więc niemożliwe jest określenie, dlaczego coś na daną osobę działa, gdy dziesięć innych nie odczuwa nic. Jesteśmy zbyt złożonymi istotami, aby odpowiedź na to pytanie zmieściła się w jednym krótkim zdaniu. Dzisiaj porozmawiamy o diecie, która jest skuteczna, a nawet bardzo. Przy okazji jest ona jednak dość kosztowna. Myślimy jednak, że dla takich efektów warto zaryzykować, prawda? Polega ona na spożywaniu tylko i wyłącznie produktów najwyższej jakości, a przy okazji nie wszystkich. Dieta ketogeniczna, bo o niej dzisiaj rozmawiamy, opiera się na zasadach zbilansowanego jadłospisu, który ma zapewnić naszemu ciału harmonie. Dzięki takiemu stanowi rzeczy, uda nam się gubić nadprogramowe kilogramy. Pamiętajmy jednak, że nie możemy się oszukiwać, ponieważ w czasie jej trwania wolno nam spożywać tylko wyznaczone ilości produktów, które zezwala ten jadłospis.

HMB

Ludzie są leniwi i nawet jak chcą zrobić coś dobrze, nie zawsze im to wychodzi. Można się obwiniać lub zrozumieć, co zrobiło się źle, aby w przyszłości móc takiemu faktowi przeciwdziałać. Dzisiaj więc porozmawiamy o środku, który jest dobry, ale niepotrzebnie gloryfikowany. Mowa tutaj oczywiście o HMB, czyli naprawdę znanej substancji, która, mimo że według zaleceń producenta wspomaga proces redukcji, jest z nim utożsamiana. Produkt, o którym mówimy bez naszego wkładu, nie przyniesie nam nic, oprócz rozczarowania oczywiście. Działa on na zasadzie przyśpieszenia metabolizmu tłuszczu, którego prawie w ogóle nie inicjuje. Można powiedzieć, że pomaga on w spaleniu tłuszczu, o ile my ten tłuszcz zaczniemy spalać. Jeśli spróbujemy pójść na skróty, nasza wędrówka po prostu się wydłuży. Co równie ważny, aminokwas, który zawarty jest w tym preparacie, tworzony jest przez nasze ciało, ale możliwe jest jego bezpieczne dostarczenie wraz z pokarmem, a także innymi substancjami, które zawierają leucynę.